Wczoraj po Magdzie M. wyszłam sobie na balkon i zaczełam rozmyślać. Ostatnio to moje miejsce na rozmyślania. I doszłam do wniosku ze ja cały czas żyje marzeniami a nie rzeczywistoscia. Co nie oznacza ze nie zdaje sobie sprway jaki jest swiat itd. Ale cały czas marze ze w przyszłości bede robiła to i to itp. Nie wiem czemu ale tak jest. Trzeźwo myśle ale musze umieć to wykorzystac. Teraz tak mysle i wydaje mi sie ze marzeniami uciekam od swojego zycia. Wczoraj normalnie zaczełam sie martwić o swoja przyszlośc ale nie ta najbliższa tylko co bedzie jak nie bede robiła tego po studiach? jak mi sie nie uda? juz 3 noc z rzedu nie moge spać nic mi nie pomaga. i po jakimś czasie kłade sie na podłoge i zasypiam. najgorsze jest to ze nie wiem co mi jest :( mam wiele pomysłów na swoje zycie i bardzo chce je wcielić w zycie ale nie umiem ;( no to na tyle bez odbioru nara:*

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.