Zastanawiam sie co ze mną jest nie tak, bo inni chłopcy w jakis sposób daja mi do zrozumienia że im sie podobam, ale ON nie. Robie sobie znowu nadzieje a wczoraj zdałam sobie sprawe źe z nim nie bede. Moja Przyjaciółka powiedziała “on musi dojrzeć do tego”. no tak tylko że ja nie mam zamiaru na niego czekac. Tak bardzo kogoś potrzebuje kto przytuli, pocieszy. Ostanio był Krzysiek ale zrobił coś czego nigdy po nim bym się nie spodziewała. Wiem ze musze być cierpiliwa bo nic od tak nie przychodzi ale ja czekam juz 6 miesięcy!! Ile mozna? Mam nadzieje że przez to że potrzebuje kogoś mi bliskiego, to nie wpakuje sie w coś…. Mam już dość facetów. Zawsze trafiam na tych co mnie ranią….
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.