Zastanawiam sie co ze mną jest nie tak, bo inni chłopcy w jakis sposób daja mi do zrozumienia że im sie podobam, ale ON nie. Robie sobie znowu nadzieje a wczoraj zdałam sobie sprawe źe z nim nie bede. Moja Przyjaciółka powiedziała “on musi dojrzeć do tego”. no tak tylko że ja nie mam zamiaru na niego czekac. Tak bardzo kogoś potrzebuje kto przytuli, pocieszy. Ostanio był Krzysiek ale zrobił coś czego nigdy po nim bym się nie spodziewała. Wiem ze musze być cierpiliwa bo nic od tak nie przychodzi ale ja czekam juz 6 miesięcy!! Ile mozna? Mam nadzieje że przez to że potrzebuje kogoś mi bliskiego, to nie wpakuje sie w coś…. Mam już dość facetów. Zawsze trafiam na tych co mnie ranią….
wiem ze miałam dodac jutro notke ale wiem ze bede bardzo zajeta i nie dodam a jak obiecałam to dotrzymuję słowa
a i odrazu mówie zebyście przeczytali też poprzednia notke i skomentowali a potem tą xP no wiec tak dzis urodziny Agathy xD ale zmeczona jestem i nie bede opisywała bo to zbyt długo zajeło xD ale jakiej siary narobiłysmy w BC xD no to teraz cos nie realnego
Izzy wyjechał
niestety musiał ale wróci w poniedziałek
i to mnie cieszy
on jest taki kochany że naprawde xP szkoda słów bo tego nie da sie opisac
najgorsze jest to ze bardzo czesto za nami chodza kamery ;/ i nie mozna miec za bardzo prywatności ale my mamy już sposoby xP oczywiście nie bede opisywała jakie bo pomyślicie sobie Bóg wie co xP no jutro musze wstać o 6.00 kto by pomyślał zeby wstawać o 6 w niedziele! bleeeh… no ale wystep to występ
a potem nie wiem … smutek mnie ogarnia coraz bardziej
Izziego nie ma ja sama i tak dupa … co prawda dzwoni do mnie ale to nie to samo i nie zawsze moze
no i koncze … buźka:*:*
Wczoraj po Magdzie M. wyszłam sobie na balkon i zaczełam rozmyślać. Ostatnio to moje miejsce na rozmyślania. I doszłam do wniosku ze ja cały czas żyje marzeniami a nie rzeczywistoscia. Co nie oznacza ze nie zdaje sobie sprway jaki jest swiat itd. Ale cały czas marze ze w przyszłości bede robiła to i to itp. Nie wiem czemu ale tak jest. Trzeźwo myśle ale musze umieć to wykorzystac. Teraz tak mysle i wydaje mi sie ze marzeniami uciekam od swojego zycia. Wczoraj normalnie zaczełam sie martwić o swoja przyszlośc ale nie ta najbliższa tylko co bedzie jak nie bede robiła tego po studiach? jak mi sie nie uda? juz 3 noc z rzedu nie moge spać nic mi nie pomaga. i po jakimś czasie kłade sie na podłoge i zasypiam. najgorsze jest to ze nie wiem co mi jest
mam wiele pomysłów na swoje zycie i bardzo chce je wcielić w zycie ale nie umiem ;( no to na tyle bez odbioru nara:*
Siema Siema ! Dawno nie pisałam … Wczoraj u mnie w domu był seans ale wiecej nie bede pisała bo czemuś innemu chce poświęcić tę notke xP tak tak zyciu nie realnemu xP no a dzis na Polsacie oglądałam Jetix xP jak ja mogłabym tego nie oglądać xD no i zajebiście było … no a jutro do budy
No oczywiście przyjechał w poniedziałek
ale dopiero wieczorem, dlatego spotkaliśmy się dopiero we wtorek po mojej szkole … No i zajebiście było … W środe on i jego band byli w Teatrze Polskim na Jetix’ie i niestety mnie nie wpuścili … myślałam że zrobie im krzywde. Ochroniarz Us5 musiał mnie powstrzymywać xD a Agatha … myślałam ze padnie tam trupem ze śmiechu xP. No co … musiałam użyć kilka słów… Co prawda dostało mi się później od Agathy … ale nie moja wina xP no ale przed ich próbą dostałam telefon i nas wpuścili
żebyście widzieli ich miny jak weszłyśmy. Teraz wiedzą z kim mają doczynienia
no oczywiście siedziałyśmy w 1 rzedzie na próbie xD o ile mozna to było nazwać siedzeniem xP … no i kiedy oni siedzieli w garderobie to my z nimi rzecz jasna
szkoda mi tylko było tej samotnej 3 … no ale widac takie zycie… na moment w którym oni mieli wystepowac my dumne wyszłyśmy z garderoby i usiadłyśmy na honorowych miejscach xP … no po gali poszliśmy do ‘Amazonki’. Muza niezbyt ciekawa ale jak sie bawiliśmy
ludzie sie na nas gapili jak zwykle xP … no niestety musiałyśmy się rozstać z chłopakami bo nast dnia mieli wracac
no i wróciłyśmy do domu koło 2
w Czwartek koło 6 zerwałam sie z łóżka i szybko ubrałam, zostawiłam mamie kartke gdzie ide itd ;/ no i zbiegłam na dół o mało sie nie zabijajac i zadzwoniłam do Agathy … oczywiście spała… ale szybko sie zwineła i pojechałyśmy do Mariottu
chłopcy byli z deczka zaspani i zdziwieni co my robimy o tej porze no ale co tam xP dobrze ze chłopcy mają oddzielne pokoje xP śmiechowo by było gdyby I. i R. w jedym pokoju … dobra nie dokoncze … no i kazda na swój sposób pozegnała sie ze swoim boyem i pędem ruszyłyśmy do domu. Dobrze ze mieszkamy pół rzutu beretem mocherem od siebie xD wzełyśmy ksiazki i ruszyłyśmy do szkoły oczywiście na 3 lekcje a jak xP no i jakoś tak smutno było… na siedze sobie na technice i obmyślam gdzie schować sciągi na poprawe z gegry i nagle poczułam wibracje w kieszeni od spódnicy… dobrze ze mamy takiego facia od techniki a nie innego…
no i odebrałam po cichu chowajac łeb pod ławke. Oczywiście był to Izzy
no i mówie mu zeby zadzwonił później bo mam lekcje a on ze to wazne to powiedziałam zeby zadzwonił za 5 min. no i kiedy skonczyłam gadac usłyszałam ” ekhem”. W tym momencie pomyślałam”o choleraa… co ja powiem? Paulina myśl myśl…albo nie bo to jeszcze zaszkodzi…wdech wydech…” i kiedy chciałam wyjąć łeb spod ławki oczywiście musiałam się uderzyc
i był śmiech na sali … wcisnełam wychowawcy kit … i kiedy wyszedł powiedziałam Per Alfonsowi Siusiakowi ze ide do kibelka bo nie wytrzymam i wyszłam, uwazając aby nie natchnąć sie na wychowawce ;/ rozejrzałam sie … nikogo nie ma… i pędem prosto do kibla… akurat kiedy zamknełam drzwi od kabiny zadzwonił I.
w tak bardzo waznej sprawie, że mogło to poczekać do naszego nast spotkania …
- No co chciałeś?
- Gdzie ty jestes? Takie echo jakby…?
- W kiblu! Mów co chciałeś!
- Tylko nie takim tonem…
- Dobra … Kochanie co chciałeś?
- Wiesz jestem niedaleko i ….
- Iiii…?
- No bo tak wybiegłaś dziś rano, że zapomniałem Ci coś dać…
- O rany… - załamałam się …
- No to jak będzie?
- Dobra to bądź pod moją szkołą za 20 min!
Rozłączyłam się i pędem pobiegłam w strone sali…Nagle ktoś otworzył niespodziewanie drzwi od informatyki a ja nie zdązyłam zareagowac i wyhamować i wpadłam na … Przemka ( Dobra cicho xP nie czepiać sie xD).Moje serce waliło jak oszalałe, nie wiedziałam co się ze mną dzieje…Przeciez to tylko kolega. Staliśmy tak przez chwile w bezruchu, wpatrzeni w swe jakże piękne oczęta xD(musialam to dodać xP). Dzwonek zadzwonił i w tym samym momencie my się ockneliśmy i każdy ruszył bez słowa w swoja strone. Powiedziałam Agacie o co biegało Izz’iemu i szybko wybiegłyśmy przed szkołe, bez kurtek… Oczywiście wiiieeelki czarny van już stał….
To na tyle xP jezeli chcecie wiedziec co bedzie dalej to zapraszam do przeczytania kolejnej notki która ukaze się niebawem
See Ya :*:*