Dziś jadę do babci…. I oczywiście dostanę zapalenia płuc od łażenia z bagażem po kałużach i półmetrowej trawie… (może to trochę nie zrozumiałe, ale to prawda).
Wczoraj były moje 14 urodziny. I pomyśleć w chwili gdy piszę te słowa mam 14 lat i jeden dzień (no bez 3 minut…) Nawet było fajnie… Poza tym, że zostałam zmuszona do posprzątania pokoju… Wieczorem mieliśmy gości i oglądaliśmy otwarcie Igrzysk Olimpijskich… Przez chyba jakieś półtorej godziny te wszytskie ludki łaziły i oczywiście widziałam prawie wszytskich, ponieważ przegapiłam Polskę… Mogłam nie wynosić talerzy do kuchni. Jak można się było spodzoiewać wczoraj padało…. A powinno być słonecznie! Wiem, wiem nad pogodą nikt nie zapanuje.
A! I chciałbym podziękować moim wszystkim kochaniutkim znajomym za życzonka urodzinowe. :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* I osobom, które wiedziały, a zapomniały (w tym momencie mam na myśli na pewno 1 osobę)
Ech…. Właśnie po raz chyba już setny oglądam sobie kawałek z odcinka 2×13 Surprise ( TV4 wyemituje go w piątek 20 sierpnia o godzinie 19:00 <=== polecam ) w którym rozmawiają Willow z Oz ‘em (ok 8-10 minuty odcinka). Po prostu się chyba w tym momencie zakochałam, niby nie ma w nim nic specjalnego jak dla kogo), ale on jest naprawdę fajny. Niestety mam tylko ok. 22 minuty tego odcinka i nie chce mi się ściągać…
Właśnie, nie wiem czemu ludzie uważają piątek trzynastego za pechowy dzień, mi zazwyczaj 13 przynosiła szczęście… I 13 piątek zazwyczaj był szczęśliwym dniem… (w tym roku co dziwne - był neutralny)
A i jeszcze coś doszłam do wniosku, że z pewnych względów bardzo .HAM. (to jest skrót :P) !!
…
No dobra, ale zaraz kończę, bo muszę się jeszcze spakować, a autobus mam o 15:10… Pozdrawiam. Całuski. Papapa! :* :*
AsIaCzEk
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.