Ale mam dobrego humorka… A to dzięki 3 osóbkom… Dziś miałam gorszego humorka też… Ale rano… W szkole….. Ale teraz liczy się teraz nie rano! ALe coś chrzanie. Ale się czuję happy!! Hahahahaha… Kocham życie!!!!!!!! hahaha!!!!!!! i chce do szkoły….. Ja muszę…….. Odbija mi… wiem….. ale to……. normalnie ja!!!!!!! Znaczy nienormalnie ja!!!!! Czy coś się stało…?? Może…… Ale i tak nie powiem!!!!! NIKOMU….!!!!!! Hahahaha… Mam bardzo zaawansowany stopień szczęścia graniczący z wariactwem… Mam NADZIEJE!!! Hahaha! I ta notka jest może sensowo beznadziejna… Ale pisze… bom jest happy!!!!!!!!!!!!
Ech… Odsapnęłam te 5 minut…. Moge pisac dalej… Wiec bedzie ognisko chyba z pokazji dnia chłopaka… Tak…. W tym roku mam nadzieje, ze chlopaki dostana fajny prezent. I wierze w to!!!
Mozecie sie wszyscy na mnie obrazac!!!!! Choc i tak nie wiem za co…. (Grrr…… mysle o ranku) Nic mi nie zepsuje humorku!
K@$Q jutro sms wysle, bo wiesz wychodze rano na zakupki……..
Jestem taka happy ze stracilam wątek, oraz woogoile sens tej wypowiedzi……. Ale…. Czy ja jestem informacja lekcyjna……?? Obrazajcie sie na mnie, a mnie to chuj (w kazdym razie w tej sekundzie TAK!!!!!!!!!!!)!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To papatki. Cofam to co mówiłam DZI$, a w każdym sensie tylko część z tego. Życie jest piękne…………..!!!!!!!!! Hehehehe!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (Ciekaawe kiedy mój humorek sie popsuje……………. na świete nigdy………) Odmawiam odbierania mi szczescia…….. Jak to bylo ostatnimi czasy!!!!!!!!!!!!!! Heh…. Szkoda ze usunelam po[przednia notka……… Teraz zaluje (tyle komentuuuuuuuf poszlo……. , ale sie wkurzylam i…………….. no i sami wiecie….. nie ma)
I’m so Happy! Kocham was WSZYSTKICH….! I nie musicie sie wszyscy naraz kochac!!!!! Hahaha! Pozdro dla 3 skarbów!!!!!!!!!!!
Ps. SE K700 <=== cudo……… taki podobny do mojego………………..
hehe
Pss. Teraz mi sie przypomnial cyrk jaki mi rodzice zrobili ze se musialam jak ciota pod biedronka kupe czasu w nocy stac……… No bo jak komus dom sie przed nosem zamyka… (a ten ktos klucza nie ma…..) a woogole… dluga historia……… Ech………. Ale wszystko ma swoje zalety!!!!!!!!!!
No to np. KATAr……..
“Miało być dziś ognisko, ale, że rano była przez 2 minuty mżawka to już baba odwolala… I my byliśmy u niej nie raz by było jednak, ale nie… I zaczęło się… Najpierw, że będziemy jeść kiełbaski… Później napisaliśmy kartkę “STRAJK GŁODOWY” I ten sam napis widniał na tablicy w klasie… Było to bardzo emocjonujące, a tu jest w wielkim skrócie (znaczyu w skrócvie skąd się wziął pomtysł i jak go udoskonalaliśmy…) Weszlismy do sali i wyciągneliśmy kiełbaski i chlepek i piciu. Pierwsza jeść zaczęła Gośka, poźniej ja… I dalej Renia… ITD… Baba sie wkurzyła już, ale po pewnym czasie powiedziała, ze sobie możemy zjeść i jedliśmy kiełbaske na lekcji… I klasa jechała kiełbasą…
Poza tym zrobiliśmy sobie zdjęcie z Ogniska, bo Bartek miał aparat cyfrowy…
Heh… Tylko część downów (:/) nie chciala…. Głupki.. bylo super… Realistyczne cool zdjęcia… I mam jedno z przykladem na tablicy, ajk ja pisala… bo ja zawsze fajnie piszem… I po całej szkole chodziłam w stroju od wosuu……… i umalowana… i w krawacie…
”
Odnośnie do wieczoru - wandalizm się szerzy… 
Ps. Fioletowy to ja…
Ostatnio dużo myślałam i zrozumiałam…. Po prostu zrozumiałam CO JA DO KUR** NĘDZY ZROBIŁAM??!!?? Podsumowują to co zobiłam to była jedna z najlepszych rzeczy, które zrobiłam w życiu. Dziwne, ale najszczersza jestem zazwyczaj w nocy. Zdarzenie to bardzo podbudowywało i burzyło moje mniemanie o sobie, ale w końcu znów jestem na plusie, chociaż jest źle… I zrozumiałam, że ja już se dawno dałam spokój i dotychczas żyłam wspomnieniami. A teraz otwarły się przede mną nowe perspektywy, możliwości. W tym momencie mogę spokojnie stwierdzić, że wierzę w siebie. Po prostu wierzę. Stałam się bardziej otwarta i zaczęłam zauważać pewne fakty… Refleksje czyli dekalog wg. Asiaka i Skrzypka … Tak nazwałyśmy ze Skrzypkiem dzieło, które ma powstać… Będzie ono bardzo wiarygodne, śmieszne i zmusi ludzi, którzy to sobie przeczytają (znaczy mnie i Skrzypka) do dalszych refleksji… Kurcze pisze to jakby to było jakieś dzieło literackie, a to w pewnym sensie mają być po prostu jaja…
Ech… Zmienię temat i powrócę do tego od czego zaczęłam. Czuję się kimś innym… Znaczy czuję się tym kim jestem… Czasem czuję się jakbym była gdzieś zamknięta i nie mogła się wydostać, a teraz czuję się wyzwolona. WOLNA! Mam nadzieję, że to się nie skończy…
Moje refleksje nie dotyczyły tylko mnie, ale też wszystkiego tego co mnie otacza. Kółko nauczycieli, których najchętniej spaliłabym na stosie (no może przesadzam, bo Joanna d’Arc spłonęła na stosie, a Ci nauczyciele nie zasługują na to… ale nie naprawdę przesadzam.) Nie rozumiem tego jak są nauczyciele, którzy gdy coś opowiadają ich „przemowa” po prostu usypia, a np. Pan Od Historii opowiada tak, że wiedza sama znajduje się w swojej szufladce szufladce mózgu…
Nie wiem co więcej napisać, więc po prostu zakończe tą notkę pozdrawiam moje aniołki i skarby i moje wszystkie kochania za to, że są ze mną. CHWAŁA PRZYJAŹNI !!! :*:*:*:*:*