No więc piszę, choć nie wiem zbytnio o czym, bo sobie siedze w domciu odcięta od świata… Już Myślałam, że ludzie o mnie zapomnieli, ale kochany Skrzypek wpadł niosąc mi Dobrą Nowinę
Wakacje zapowiadają się coraz bardziej ciekawie.. Więc mimo siedzenia w domciu jak w izolatce humorek mi dopisuje
A prop tej dobrej nowiny to miałam chwile zwątpienia przy pytaniu 4 i 7 (luib coś tak jej ankiety) stanowiących o paradowaniu w stroju kąpielowym i krótkich SPODENkach do których mam uraz (w-f itd…)
Poza tym Żula nie ma na gg i nie moge go męczyć by mi lekcje dal…
Heh…
Ale ta notka mi haotycznie wychodzi… oh… ![]()
Ale no jak sie człowiekowi cały czas coś przypomnia….
O! A dziś nie spałam prawie do 5.15
(bo usnęłam koło 5.11 lub coś tak.. :P) a dlaczego? Otóż jak zwykle odkładałam tpo co mam do zrobienia, a w zamian sobie czytałam HP piątą część bo mnie tak jakoś naszło… A woogóle czekam na zamówione książki… Heh… Musze jeszcze w ttym tygodniu zamówić prezenty na mikołajki (książki
ale nie tylko) bo już tak mało czasu. było by więcej czasu na prezent szkolny, ale trzeba podziękować naszej wychowawczyni, która kulturalnie nie dawała mi powiedzieć by powiedziała by się ludzie spytali czy będą losować czy nie by zmniejszyć problemy…. Ale przecież… Eh…
Tak se myślałam ost. o wielu sprawach… o że czach, których się o sobie dowiedziałam… o faktach, które mineły… I o tym jhak mnie kilka osób zawiodło, gdy się dowiedziałam co o mnie mówią za plecami… Ale tam… Walić to co mówią… No ale nie ma co….. Zbulwersowałam się że to akurat oni… przecież… Ale eh… No comment…
Nie! Fuck! No i prosze znów zaczęłam o tym myśleć… Zaraz mi zacznie odbijać i jeszcze będę po ścianach chodzić lub co…
No nic pozdrawiam wszystkich moich zakłamanych znajomych którzy tak mówią…
oraz:
- moich przyjaciół
- i osby które komentują i którym komentuję :*











